W dniach 13–17 kwietnia 2026 roku członkowie Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Koła w Drzewicy udali się na niezapomnianą wyprawę do stolicy Węgier. Budapeszt powitał nas wiosenną aurą i bogactwem zabytków, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Do stolicy Węgier pojechaliśmy pociągiem ze stacji Opoczno Południe. Wyruszyliśmy po godzinie 9:00, aby wieczorem odpoczywać już na Węgrzech.
Początek przygody to panorama i sacrum
Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty na Wzgórzu Gellérta. Panorama rozciągająca się spod Cytadeli oraz majestatyczna Statua Wolności pozwoliły nam zorientować się w topografii miasta i podziwiać błękitny Dunaj w całej okazałości.
Wspomniana Cytadela to potężna forteca wznosząca się na szczycie wzgórza Gellérta, którą zbudowali Habsburgowie po stłumieniu węgierskiego powstania w 1849 roku. Mieliśmy to szczęście że tydzień przed naszym przyjazdem została ponownie otwarta dla zwiedzających po generalnym remoncie. Najbardziej charakterystycznym elementem kompleksu jest wysoki Pomnik Wolności, który upamiętnia wszystkich poległych za wolność Węgier. Góra Gellerta jest widoczna z każdego miejsca po stronie Pesztu.
Kolejne kroki skierowaliśmy ku sercu politycznym Węgier – monumentalnemu gmachowi Parlamentu. Budynek Parlamentu w Budapeszcie to jeden z największych i najbardziej spektakularnych obiektów rządowych na świecie, stanowiący wybitny przykład architektury neogotyckiej. Jego fasada, zdobiona licznymi wieżyczkami i łukami, rozciąga się wzdłuż brzegu Dunaju, będąc najbardziej rozpoznawalnym symbolem stolicy Węgier. W bogato zdobionym wnętrzu, pośród złoceń i fresków, przechowywana jest Święta Korona, która jest najcenniejszą relikwią narodową i symbolem państwowości Węgier. Chwilą zadumy uczciliśmy pamięć ofiar Holocaustu przy poruszającym Pomniku Butów nad Dunajem.
Dzień zakończyliśmy wizytą w Bazylice św. Stefana, która zrobiła na nas ogromne wrażenie nie tylko swoją wielkością, ale i artystycznym kunsztem wykonania – był on realizowany przez ponad 50 lat. Wyjechaliśmy na 96 metrową wieżę, z której podziwialiśmy panoramę miasta, schodząc z kopuły wstąpiliśmy do skarbca. O godzinie 18:00 została odprawiona Msza Święta w intencji pielgrzymów z Drzewicy przez biskupa Kornéla Fábry. Po Mszy Świętej modliliśmy się przy Relikwii św. Stefana, znanej jako Święta Prawica. Zgodnie z tradycją, gdy w 1083 roku podczas procesu kanonizacji otwarto kamienny sarkofag króla, odkryto, że jego prawa dłoń pozostała nienaruszona przez czas. Uznano to za dowód świętości monarchy. Przechowywana jest w bogato zdobionym, neogotyckim relikwiarzu ze srebra i szkła, który został wykonany w 1862 roku. Co roku, 20 sierpnia – w dniu św. Stefana, który jest jednocześnie największym świętem narodowym Węgier – relikwia jest uroczyście wynoszona z bazyliki. Przechodzi wtedy w wielkiej procesji ulicami Budapesztu, gromadząc tysiące wiernych i turystów. Dla Węgrów jest ona symbolem ciągłości państwa i fundamentów chrześcijańskich, na których zostało zbudowane.
![]()
Środa: Od tajemnic skalnych po historię zamków
Środowy poranek przyniósł wizytę w unikalnym Kościele w Skale, ukrytym u podnóża wzgórza Gellérta. To miejsce o niezwykłej atmosferze, które wywarło na nas ogromne wrażenie. Naszą grupę serdecznie witali Bracia Paulini z Węgier, miejsce jest szczególnie bliskie sercu Polaków. Wewnątrz znajduje się kaplica poświęcona naszemu Narodowi, z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, orłem białym oraz tablicą upamiętniającą pomoc, jaką Węgrzy okazali polskim uchodźcom podczas II wojny światowej. Świątynia powstała w latach 20. XX wieku z inicjatywy grupy węgierskich pielgrzymów, którzy zafascynowani grotą w Lourdes, postanowili stworzyć podobne miejsce w Budapeszcie. Opiekę nad kościołem objęli Paulini, którzy po 150 latach nieobecności powrócili wówczas na Węgry - zakon ten powstał właśnie tam, choć nam kojarzy się głównie z Jasną Górą. Kończąc modlitwę przeszliśmy na taras widokowy znajdujący się na szczycie kościoła, który zwieńczony jest majestatycznym krzyżem wkomponowanym w panoramę Pesztu.
Zabytkowym metrem, najstarszym w Europie udaliśmy się na reprezentacyjny Plac Bohaterów, skąd przeszliśmy w stronę malowniczego Zamku Vajdahunyad. Spacer po dziedzińcach oraz wizyta w Kaplicy Ják pozwoliły nam poczuć klimat dawnych Węgier, łączący w sobie różne style architektoniczne.
W Kaplicy Ják znajdującej się na terenie zamku odprawiliśmy różaniec za diabetyków i wszystkich chorych. Kaplica jest poświęcona św. Władysławowi, którego wspomnienie liturgiczne wypada 27 czerwca lub w następną niedzielę. Jest miejscem pielgrzymek chorych – 23. dnia każdego miesiąca odprawiana jest tu msza św. ku czci św. ojca Pio.
Późne popołudnie i wieczór spędziliśmy na Wyspie Małgorzaty – nazywanej Zielonymi Płucami Budapesztu.
Czwartek: Królewskie oblicze miasta
Czwartek ponownie stał pod znakiem Budy. Naszą trasę rozpoczęliśmy od przejścia historycznym Mostem Łańcuchowym, który połączył nas z zachodnim brzegiem miasta. W planie zwiedzania nie mogło zabraknąć: Kościoła Macieja – zachwycającego kolorową dachówką i wnętrzami. Baszty Rybackiej – skąd wykonaliśmy setki pamiątkowych zdjęć. Przed Pałacem Prezydenckim o godzinie 12 uczestniczyliśmy w Uroczystej Zmianie Warty, zatrzymaliśmy się również w monumentalnym Zamku Królewskim spacerując wzdłuż tarasów.
Pożegnanie z Budapesztem
Zwieńczeniem naszego pobytu był wieczorny rejs po Dunaju. Widok podświetlonych mostów i zabytków odbijających się w tafli rzeki był idealnym podsumowaniem tej intensywnej, ale niezwykle udanej wycieczki.
Wspólny wyjazd był nie tylko okazją do zwiedzania, ale przede wszystkim czasem integracji i wzajemnego wsparcia, co dla naszej społeczności diabetyków jest wartością bezcenną. Do Drzewicy wróciliśmy zafascynowani przejechanymi kilometrami przez Węgry, Słowację, Czechy i Polskę - z naładowanymi akumulatorami i planami na kolejne wyprawy!






















